Esplanada

Turystyka Esplanada to nazwa niegdysiejszego Domu Handlowego Hugo Smechela i Juliana Rosnera. Znajduje się on w Łodzi przy najbardziej reprezentacyjnej ulicy tego miasta, a mianowicie przy słynnej Piotrkowskiej. Jest to obiekt, który od lat czterdziestu pięciu figuruje w krajowym rejestrze zabytków. Stanowi on znakomity przykład secesyjnej architektury polskiej. Jego historia zaczęła się dokładnie sto lat temu. Powyżej wspominana firma wydzierżawiła wówczas od Zgromadzenia Majstrów Tkackich działającego w Łodzi pewien fragment posesji właśnie przy Piotrkowskiej. Umowa dzierżawy podpisana została na okres dziesięciu lat. Rosner i Smechel podjęli wtedy decyzję o tym, aby zbudować tu dom konfekcyjny. Nadali mu secesyjny charakter. Parter miał postać ogromnej, przeszklonej witryny. Pod koniec lat dwudziestych powstała tu restauracja Esplanada. Przez kolejne lata obiekt zmieniał właścicieli, zmieniały się też jego funkcje. Kilkanaście lat temu przeprowadzono tu remont i ponownie otwarto tu restaurację.

Kąpieliska to miejsca, w których można bardzo miło spędzić wolny czas zarówno w górach jak i nad morzem.Wielu z nas kąpieliska kojarzą się głównie z jeziorami czy morzami, jednak tak naprawdę są to po prostu zbiorniki przeznaczone do publicznego użytku. Oczywiście największą sławą cieszą się kąpieliska w rejonach nadmorskich, ponieważ przyjeżdżający tam turyści nastawiają się na to, iż będą mieli okazję popluskać się w wodzie, popływać na otwartej przestrzeni czy też poopalać się na piaszczystej plaży. Okazuje się jednak, iż wraz z rozwojem turystyki powstaje wiele sztucznych kąpielisk w miejsca, w których normalnie nie miałyby one szanse istnieć. I tak chociażby w Zakopanem od kilku lat turyści mogą nie tylko wspinać się na wysokie szczyty, ale również wylegiwać się nad wodą, dzięki temu, że na Polanie Szymoszkowej otwarte zostało kąpielisko, na które można dostać się za opłatą. Jeśli chodzi o ceny, to są one dość wysokie, wydaje mi się jednak, iż warto jest zapłacić te siedemnaście czy dwadzieścia dwa złotych w zależności o tego, czy mamy zniżkę, czy też nie, by móc miło spędzić słoneczny dzień po tym jak dzień wcześniej udało nam się o własnych siłach wspiąć na wysoki szczyt.

Jesteśmy coraz bardziej wybredni. Kiedyś wystarczył nam wolny czas i już byliśmy cali w skowronkach. Pakowaliśmy do bagażnika starego fiata namiot i śpiwór i jechaliśmy nad jezioro. Biwaki to było nasze wakacyjne życie. Później panował szał na Tatry, Bieszczady, Sudety i Pojezierze Mazurskie. Dziś już nas takie wyprawy nie cieszą. Coraz częściej szukamy w wakacje nietypowych atrakcji, łącznie z uprawianiem ekstremalnych sportów. Dzisiejsi Polacy turyści próbują wszystkiego. Niektórzy na wczasy jeżdżą z deska i żaglem windsurfingowym. Inni szukają z deską snowboardową ośnieżonych stoków w Aplach. Jeszcze inni jeżdżą na riwierę żeby nurkować, niektórzy skaczą na bungie. Atrakcji i pomysłów na wakacyjne ekstremalia nie brakuje, często do tego potrzebna jest tylko odwaga. A jeśli się nie boimy, to jest co wspominać, jak zawsze po pierwszym skoku ze spadochronem na plecach. Jedno w tym wszystkim jest pewne bez odwagi nie ma atrakcyjnych wakacji.